Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wattpad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wattpad. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 września 2016

9. Kryzys i o Wattpadzie słów kilka

Ok. Ja wiem, że nie jestem najlepszą pisarką. O ile nawet mogę się tak nazywać. Przez jakiś czas publikowałam tutaj swoje opowiadanie. Przez chwilę nawet byłam z siebie dumna, że je opublikowałam. Pominę fakt, że ostatnie miesiące były dla mnie trochę depresyjne, co sprawiło, że wykreowałam postać jakiej nie chciałam. I nie uraził mnie żaden komentarz, za wiele ich nie było. Jeden tylko utwierdził mnie w tym, że moja bohaterka jest STRASZNA.


Jednak, czarę goryczy przelała platforma z opowiadaniami Wattpad. To miejsce, gdzie za darmo można czytać i publikować swoje dzieła. Super! I ja tak myślałam zakładając tam konto. Najbardziej cieszył mnie fakt, że poczytam za darmo. Zobaczę opowiadania innych początkujących osób. 

Zanim natknęłam się na jakieś w miarę dobre, interesujące opowiadanie, musiałam przebić się przez chłam. Dosłownie. Na początku to było śmieszne. Ciągle kategorie fun fiction, fantasy, o wampirach, wilkołakach itp. No dobra, nie moje klimaty, ale... Te opowiadanie głównie są żenujące. 
Do rzeczy.
Napisane są głównie przez osóbki w wieku od 13-15 i, UWAGA, zawierają wulgaryzmy i treści 18+. Normalka, prawda? 😱
sorry love funny reaction food

Główni bohatrowie takich opowiadań to idole tych dziewczynek, ale w innym wcieleniu. Na przyklad Harry Styles - szef korporacji, Zayn - wilkołak. Poznają biedne dziewczynki i je wykorzystują. Głównie seksualnie. Ja się nie dziwię, że tym sławnym chłpakom odpierdziela albo popadają w depresję, oni po prostu musieli przeczytać któreś z tych opowiadań. Ale mam nadzieję, że nie. 
Po drugie - te opowiadania zazwyczaj nie zawierają żadnych znaków interpunkcyjnych. A o masakrycznych błędach już nie powiem. Bo oczywiście, pisarz ma prawo popełniać błędy, od tego jest korekta.  Ale nie w każdym słowie i nie TAKIE. 
Po trzecie - ten świat nie zmierza w dobrym kierunku. Ok, kiedyś też wzięłam książkę mamy i czytałam ją z wypiekami na twarzy, bo trafiłam na Danielle Stelle. Ale uważam, że new adult nie powinna być sprzedawana dziewczynkom do lat 18. Nie mówię już o tym do jakich miejsc w sieci mają dostęp dzieciaki, gdy rodzice tego nie pilnują. Jednak gdy owa trzynastolatka opisuje scenę seksu w tak wulgarny sposób, w jaki chyba nawet nie śmiałby opisać dorosły facet, to sorry, ale ja mam dość. 
Przypomniałam sobie, jak w szóstej podstawówce, na lekcji języka polskiego zadano nam napisanie opowiadania. Nie pamiętam już czy tematyka była dobrowolna, ale moje wypracowanie było o dziewczynce spacerującej po lesie, która spotyka leśnego skrzata. Ten zaś opowiada jej o ich magicznym świecie. A teraz co napisze trzynastolatka? Historię o Harrym i ich pierwszym razie...
Rodzice, sprawdzajcie komputery swoich dzieci, proszę!!!
Po czwarte, uważam, że jeżeli istnieje taki portal, to powinien mieć on jakiś poziom. Jakieś wymagania. A nie szalej dusza. Bo tych pożal się opowiadań nie powinien zobaczyć nawet kosz na śmieci.
Wiem, że mamy wolność słowa, że od czegoś trzeba zacząć. Pewnie czytając dziś swoje opowiadania, napisane w wieku trzynastu lat, turlałabym się ze śmiechu po podłodze. Ale nie paliłabym  się ze wstydu. 
Naprawdę, mój świat runął. Bo wiem, dziś seks sprzedaje się najlepiej, ale czy warto w to wciągać biedne dzieci? 

Czy może ktoś z Was zna podobne strony jak Wattpad? Czy może powinnam sobie dać spokój z czymś takim, zostać na blogu i podejść do sprawy na poważnie? 
Dziękuję, dobranoc.